Dla mnie czas nie istnieje
Zatrzymał się ostatnio. Tak bardzo, że aż pogubiłam dni. Łapię się na zastanawianiu się czy to już czwartek …
Zatrzymał się ostatnio. Tak bardzo, że aż pogubiłam dni. Łapię się na zastanawianiu się czy to już czwartek …
Czas apokalipsy nadszedł zupełnie inaczej niż się wszyscy tego spodziewaliśmy. Nie z tej strony i nie w taki …
O tym, że mam bloga przypomniałam sobie na dniach… ostatnich. Bo tak, w ferworze wszelkich zmian jakoś czasu …
Carpe diem… no niby, że ciągły ruch w kosmosie i życie w wielkim pływie i że ciągłe zmiany. …
Mamy kryzys. (tzn. ja mam dość głęboki tożsamościowo-własnowartościowy, ale to u mnie standard, żyję z tym od dawna …
Są takie momenty w życiu kiedy chcesz, żeby to wszystko już się skończyło. … żeby przestać istnieć. Tak …
Stół mam w kuchni brzydki i światło byle jakie, do tego tysiąc innych wymówek dla których ostatnie cokolwiek …
O tym, że jakiś tam festiwal kultury żydowskiej jest w mieście przypomniał mi Facebook na godzinę przed seansem. …
Nie, nie złotego piasku na zagranicznej pustyni, chociaż wojaże były zamiejscowe. Taki wyjazd. Urlop. Ten letni, ten który …
Obudziłam się wpół żywa, ze zwiniętym w kłębek kręgosłupem. Moralnym też. Zbyt wiele nawet jak na mnie. Sporo …
W betonowej dżungli można być jak kwiat, jak dziecię kwiat – uświadamiała mi to lata temu Patrycja Antonina …
Konwent jest tylko raz. Do roku rzecz jasna i w Poznaniu, bo gdyby tak mocno chcieć to i …