Zimno i ciemno i nieprawda na zewnątrz się robi. Że te pierwsze dwa to jak każdy widzi. Jesień w końcu nastała, przywitała mnie godnie, o tym jak i czym to może jeszcze kiedyś opowiem. Jakby nie patrzeć… brrrr! Nieprawda. Internetowe couche od zbawiania świata mawiają że są tylko wymówki i jak ktoś chce to niby nawet sposób wymyśli, bla bla bla. Wiecie obrazki z tęczą i chmurkami. A ja couchów nie słucham. Bo nie lubię altruistycznych oderwanych „rad”. A skoro już o obrazkach mowa… zimno przerabiałam kilka miesięcy temu. Generalnie da się. Ciemno to taki mały eksperyment. Nocnik plastyczny. W towarzystwie ze znajomą. Szybkie, małe bazgroły. Tak na raz, dwa. Bo ciemno, chłodno i nie ma na czym tyłka posadzić wszystko tak mokre od deszczu.