Co tu dużo pisać… Idąc śladem Anki z którą czasem to zdarza mi się rysować, krótkie podsumowanie – jak to i ona robi na grupie Urbansketcherowej. Moje tutaj. Tym razem tylko tutaj. I chyba nie ma co zbyt wiele się nad tym rozwodzić. Miesiąc maj. Przymroził trochę w łapki. Udało się więc schować z farbami do knajpki i innych wnętrz, potem w pełnym słońcu mrużąc oczy. Trochę Poznań, troszkę też ciut dalej.