Urbansketchin’ w międzyczas

Marzec. Powinnam biegać już po mieście w lżejszych rzeczach, bez dwóch par rękawiczek. Biegam. Ogarniam to i tamto, coś załatwiam, nieśpiesznym krokiem zwiedzam. No co tu dużo mówić. Lepiej patrzeć.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *